Dlaczego w gminie Piaseczno brakuje miejsc w szkołach? Nie brak pieniędzy, lecz planowania. Świadczą o tym dane o szkołach w Piasecznie i Lesznowoli – specjalnie dla Jó-Ju News pisze Wiktoria Kawczyńska.
CZYTAJ TEŻ: Jó-Ju, tu się buduje. Ciasno, ciaśniej, najciaśniej i coraz wyżej…
Usłyszałam wiceburmistrz, więc postanowiłam to sprawdzić…
W przestrzeni publicznej nie cichną komentarze po „Ziomingu szkolnym”. Wiele z nich opiera się na emocjach, które mogą pogłębiać podziały w naszej społeczności. Zaskakuje, z czyich ust — lub spod czyich klawiatur — padają epitety kierowane wobec osób rzekomo stojących „po drugiej stronie” sporu. Tymczasem jedyne, czego oczekują Rodzice, którym próbuje się umniejszać, określając ich mianem „jednostek”, to normalność i poczucie bezpieczeństwa dla swoich dzieci. Czy to dopuszczalne, żeby czynić z tego zarzut komukolwiek, a w szczególności Rodzicowi?
Chcąc rzetelnie ocenić stan edukacji w gminie, postanowiłam zebrać dane dotyczące organizacji oświaty w gminie Piaseczno. „Ziomingowy” komentarz pani wiceburmistrz Hanny Kułakowskiej-Michalak, sugerujący, że sąsiednie gminy mają identyczne problemy, a więc Piaseczno nie ma sobie nic do zarzucenia, tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że warto to zweryfikować. Aby oddzielić fakty od wygodnych narracji, przeanalizowałam również dane gminy Lesznowola. Ocenę, dla kogo narracja ta jest najkorzystniejsza, pozostawiamy Czytelnikom.
Piaseczno i Lesznowola niby podobne, a jakże różne
Wszystkie przedstawione dane – o ile nie wskazano inaczej – przytoczone są w oparciu o „Raport o stanie Gminy Piaseczno w roku 2024„, „Raport o stanie Gminy Lesznowola za 2024 rok” oraz „ERRATĘ do Raportu o stanie Gminy Lesznowola za 2024 rok”. Są to najnowsze dostępne na dzień dzisiejszy raporty.
Porównanie Piaseczna akurat z Lesznowolą uznałam za w pełni zasadne z kilku powodów. Obie gminy graniczą ze sobą oraz z Warszawą, co przekłada się na bardzo podobne uwarunkowania rozwojowe. Obie jednostki doświadczają intensywnego napływu nowych mieszkańców, wykazują zbliżoną strukturę wiekową populacji oraz pełnią funkcję zaplecza mieszkaniowego dla osób pracujących w stolicy. Tworzy to naturalny punkt odniesienia.
Analiza danych w ujęciu makro pozwala uchwycić istotne różnice. Lesznowola jest jednostką o skali działalności mniej więcej o połowę mniejszą niż Piaseczno — zarówno pod względem powierzchni, liczby mieszkańców, jak i wielkości budżetu. Jednak ta mniejsza skala nie przekłada się na mniejsze obciążenie budżetu na cele oświatowe. Wręcz przeciwnie, pierwszą zauważalną rozbieżnością jest poziom priorytetyzacji wydatków. Lesznowola przeznacza na edukację zdecydowanie większy procent swojego budżetu, co świadczy o odmiennym podejściu do planowania strategicznego i alokacji zasobów w obszarze usług publicznych.
Priorytety budżetowe wyraźnie bardzo odmienne
W analizowanym okresie gmina Piaseczno przeznacza na oświatę niespełna 44% swojego budżetu, podczas gdy w Lesznowoli udział ten wynosi 50%. Różnica w poziomie alokacji środków znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w wydatkach przypadających na jednego ucznia. W praktyce oznacza to, że w Lesznowoli średni koszt edukacji przypadający na ucznia jest aż o 21% wyższy niż w Piasecznie, co wskazuje na odmienne priorytety budżetowe oraz większą intensywność inwestycji w obszarze oświaty.
Efekty różnic w polityce oświatowej obu gmin są wyraźnie widoczne, choć w przypadku Piaseczna ich analiza wymagała znacznie większego nakładu pracy. Dane dotyczące Lesznowoli były łatwo dostępne — wszystkie kluczowe wskaźniki znalazły się w jednym, przejrzystym raporcie. Tymczasem w przypadku Piaseczna konieczne było przeszukanie raportów z lat 2018–2024, stron internetowych poszczególnych szkół podstawowych oraz archiwów lokalnej prasy, aby uzyskać jak najrzetelniejszy obraz sytuacji. Warto odnotować, że w raportach gminy Piaseczno za lata 2018–2023 konsekwentnie prezentowano dane dotyczące liczby miejsc w przedszkolach. W najnowszym dostępnym raporcie informacje te zostały jednak pominięte. Jednocześnie w żadnym z analizowanych dokumentów z badanego okresu nie udostępniono danych dotyczących liczby miejsc w szkołach podstawowych. W raporcie próżno także szukać informacji o bieżących obwodach szkolnych. Dane takie są w pełni dostępne w raporcie o stanie gminy Lesznowola.
Liczba osób na miejsce rażąco przekroczona
W związku z brakiem pełnych danych źródłowych, wartości umieszczone w komórkach oznaczonych na żółto mają charakter szacunkowy. Zostały one wyliczone na podstawie informacji dostępnych w dokumentach wymienionych wcześniej, tj. materiałach publikowanych przez szkoły oraz źródłach prasowych. Kolorem czerwonym oznaczono placówki, w których liczba osób na miejsce została rażąco przekroczona.
Nie można też mieć pewności co do sytuacji w placówkach, dla których brak danych – mogą one znacząco zaniżać dane o przepełnieniu tych szkół.


Na podstawie danych zestawionych w powyższych tabelach i liczby mieszkańców obu gmin (wg danych z raportów za rok 2024) obliczyłam m.in. współczynnik liczby miejsc w szkołach podstawowych w relacji do liczby mieszkańców. W Lesznowoli wskaźnik ten wynosi 26,8%, co pozostaje zgodne z jej strukturą demograficzną. Dla Piaseczna wartość ta to zaledwie około 8%. W przypadkach, w których brakowało oficjalnych danych dotyczących liczby dostępnych miejsc, przyjmowałam liczbę aktualnie uczących się uczniów jako wartość referencyjną do obliczeń wskaźnika.
Zabrakło działań o należytej staranności
W oparciu o wyżej zebrane dane ciężko jest obronić opinię Kułakowskiej-Michalak, jakoby analogiczne problemy występowały w sąsiednich gminach. Dostępne wskaźniki obrazują, że trudności w zakresie zabezpieczenia infrastruktury edukacyjnej mają charakter lokalny i dotyczą wybranych jednostek oświatowych na terenie gminy Piaseczno. Rozwijające się tereny nie zostały objęte działaniami o należytej staranności, ani adekwatnym planowaniem w obliczu dynamicznego wzrostu liczby mieszkańców — wzrostu wynikającego przede wszystkim z decyzji i działań inwestycyjnych realizowanych przez samą gminę.
Argument przedstawiany przez władze dotyczący braku źródeł finansowania wydatków oświatowych oraz rzekomej nieopłacalności budowy nowych placówek można obalić na podstawie danych zawartych w analizowanych dokumentach. Zgromadzone informacje wskazują, że gmina Lesznowola aktywnie korzystała nie tylko z subwencji oświatowej, lecz również z dostępnych dotacji przeznaczonych na rozbudowę i modernizację infrastruktury edukacyjnej.
Lesznowola pozyskuje fundusze dużo skuteczniej
Porównanie wartości pozyskanych środków zewnętrznych pokazuje, że Lesznowola — mimo skali budżetowej i populacyjnej około o połowę mniejszej niż Piaseczno — uzyskała niemal ośmiokrotnie wyższe dofinansowanie z tego typu źródeł. Dane te sugerują odmienną skuteczność obu gmin w zakresie pozyskiwania funduszy na rozwój i wspieranie lokalnej infrastruktury oświatowej.
Ponadto Lesznowola doskonale radzi sobie z zagadnieniem, które Piaseczno przedstawia jako kolejny “nierozwiązywalny problem”. Po zakończeniu zajęć lekcyjnych zarówno obiekty szkolne, boiska oraz przyległe parkingi są tam komercyjnie wynajmowane. Praktyka ta obejmuje m.in. placówki w Lesznowoli i Mysiadle, a uzyskiwane w ten sposób przychody stanowią źródło finansowania kosztów ich funkcjonowania.
Biorąc pod uwagę duże zapotrzebowanie zgłaszane przez lokalne kluby sportowe — które na początku bieżącego roku szkolnego musiały mierzyć się z ograniczonym dostępem do infrastruktury sportowej na terenie gminy — można założyć, że również w Piasecznie żaden „ogrzewany budynek szkolny” nie pozostawałby niewykorzystany poza godzinami pracy szkół.
Jednocześnie zwiększone wykorzystanie infrastruktury przez uczniów, poprzez ofertę zajęć rozwijających zainteresowania — nie tylko sportowe — pozwoliłoby placówkom oświatowym w szerszym zakresie realizować ich ustawowe zadania.
Wiktoria Kawczyńska
O SYTUACJI UCZNIÓW SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. JANUSZA KORCZAKA W JÓZEFOSŁAWIU CZYTAJ:
Burmistrz Daniel Putkiewicz reaguje: gmina ma wynająć budynek dla ośmiu klas!
Awantura o trzy zmiany, obiady, hałas i szanse, których nikt dzieciom nie odda
Józefosław mówi: DOŚĆ! Czy komfort i zdrowie dziecka w największej szkole jest warte 1300 zł?
MEN: „Skargi kierować do Kuratorium Oświaty”. Kuratorka: „Nie rozpatrzymy skargi na gminę”
Przetarg pilnej potrzeby. Feliks Bentkowski apeluje do władz gminy
„Zioming szkolny” z gościem specjalnym zupełnie przez nikogo nieoczekiwanym…
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie: gdzie można zrobić pomieszczenia szkolne…
Burmistrz szokuje. Niech dzieci męczą się do 18:15. Źle, gdy ogrzewany budynek stoi pusty
MEN i Rzecznik Praw Dziecka zaczęli badać sytuację dzieci z „Korczaka”
Wbrew rządowi Hanna Kułakowska-Michalak straszy: możliwe lekcje na cztery zmiany!!!
Dzieci z „Korczaka” uczą się na trzy zmiany, a gmina nadal na tym oszczędza…
Sytuacja w „Korczaku” jeszcze gorsza. 91 klas i ponad 2100 uczniów!
Dramat dzieci z „Korczaka”. Płaczą przez plan lekcji, bo wiedzą, co on oznacza
O ROSNĄCYM PROBLEMIE Z BRAKIEM SZKOŁY ŚREDNIEJ W JÓZEFOSŁAWIU I JULIANOWIE CZYTAJ:
Szkoły średnie w Jó-Ju? Starosta Ewa Lubianiec proponuje burzę mózgów
Szkoła średnia w Jó-Ju? Gmina czeka na powiat, powiat informuje, że nic się nie dzieje…



Dziękujemy Wam za wsparcie
Portal Jó-Ju News powstał i zaczął się rozwijać również dzięki pomocy osób prywatnych. Tych, które dostrzegły problemy młodszych i starszych mieszkańców Józefosławia, Julianowa i okolicy. Dziękujemy wszystkim, którzy nam zaufali i wsparli nas lub nadal wspierają.
Dotychczas na nasze największe podziękowania najbardziej zasłużyli Szanowni Państwo: Jarosław Jankowski, Magdalena Bober-Jankowska, Michał Płotka, Edyta Czapla, Natalia Majewska, Monika Bartkowska i Dariusz Ankiewicz.
Jeżeli Ty też doceniasz naszą pracę i starania o poprawę jakości życia mieszkańców naszej okolicy, bezpieczeństwa dzieci, młodzieży i zwiększenie ich szans na prawidłowy rozwój – możesz dołączyć do grona wspierających rozwój naszego portalu. Wystarczy napisać na adres jojunews.kontakt@gmail.com lub zostać naszym patronem po kliknięciu w powyższy baner lub bezpośrednio w hasło „Mieszkasz tutaj, musisz wiedzieć”. ●





