Raport o stanie wsi Józefosław i Julianów oraz innych spraw w gminie Piaseczno i okolicy

Maciej Dłużniewski nowym sołtysem Józefosławia! Dostał ponad dwa i pół raza więcej głosów niż Katarzyna Krzyszkowska-Sut

Charytatywny Kiermasz Świąteczny w "Korczaku" już w sobotę 13 grudnia! Ty też możesz być elfem Świętego Mikołaja. Zapraszamy!

Reklama

Reklama

spot_img

Awantura o trzy zmiany, obiady, hałas i szanse, których nikt dzieciom nie odda

Data:

Lekcje do godziny 17:25 i nawet do 18:15 z wielu powodów są dla dzieci bardzo niekorzystne i dlatego to jest sytuacja absolutnie nieakceptowalna – tak uważa wielu rodziców, nauczycieli, wychowawców, psychologów i fizjologów. Za trzykrotne przeludnienie szkoły i takie godziny edukacji dzieci odpowiedzialne są władze gminy Piaseczno. Wygląda na to, że coraz głośniejsze skargi mieszkańców Józefosławia i Julianowa włodarze Piaseczna zaczęli brać na poważniej.

Łączy nas troska o dzieci. Rodzice cenią dyrektora i nauczycieli, ale nie plan lekcji

Problem planu lekcji poważnym testem dla dorosłych

Wszyscy zorientowani w sytuacji dzieci wiedzą bardzo dobrze, że w sprawie lekcji, które w Szkole Podstawowej im. Janusza Korczaka kończą się o godzinie 17:25 i nawet o 18:15, w Józefosławiu i Julianowie panuje pełna zgoda: TAK DALEJ BYĆ NIE MOŻE!

Jedni mają więcej możliwości, odwagi czy siły, żeby o tym pisać czy mówić głośniej, inni mają mniej – są też tacy, którzy o siebie i swoją wygodę troszczą się bardziej niż o dzieci i ich problemy – ale nikt przy zdrowych zmysłach nie sugeruje nawet delikatnie, że dzieci powinny uczyć się w takich godzinach również w następnym roku szkolnym. Nie, nie powinny, nie mogą!

Jeżeli przyszłoroczny plan lekcji będzie przewidywał lekcje trwające aż tak długo, będzie to wielka i bolesna porażka dorosłych odpowiedzialnych za sytuację dzieci. Jeśli od września lekcje będą kończyły się około godziny 16 lub wcześniej, będzie to duży i niezmiernie ważny sukces tych, którzy do tego doprowadzą.

Krótko mówiąc: najpóźniej w okolicy 1 września ktoś może mieć powód do dumy albo powód do wstydu.

Pomóc tu i teraz tym dzieciom! Nie za dwa lata…

Każdy, kto zna sytuację dzieci i wie o wynikających z niej problemach, a do tego ma choć odrobinę oleju w głowie, doskonale rozumie, że uczniom „Korczaka” trzeba pomóc niezwłocznie, jak najszybciej i jak najbardziej.

Każdy, kto ma choć odrobinę oleju w głowie, doskonale rozumie, że obecnej sytuacji dzieci z „Korczaka”, które przez plan lekcji cierpią tu i teraz, nie rozwiąże ani oddanie do użytku nowej szkoły w Julianowie, co przecież ma nastąpić dopiero za blisko dwa lata, ani nie rozwiążą puste gadki o niżu demograficznym, który przecież ma się nijak do rosnącej populacji Józefosławia i Julianowa i rosnącego przeludnienia „Korczaka”, ani nie rozwiążą jakże radosne wyniki testów ósmoklasistów, którzy przecież w poprzednich latach nie mieli aż tak trudnych warunków do nauki jak uczniowie obecnych klas czwartych, piątych, szóstych… Oby również ci uczniowie za kilka lat mieli podobne wyniki w testach ósmoklasistów i też dostali się do dobrych szkół średnich, oby… Tyle że nawet to może nie być dla nich pociechą w sprawie pozaszkolnych szans życiowych utraconych z powodu lekcji do 17:25 i 18:15.

Wystarczy chwilę pomyśleć, aby zrozumieć, że uczniowie „Korczaka” potrzebują pilnej pomocy tu i teraz, a argumenty władz o szkole w Julianowie, o niżu demograficznym czy testach ósmoklasistów padają tylko po to, aby obecne problemy dzieci czymś przykryć, zagadać, zbagatelizować…

Rodzice cenią dyrektora i nauczycieli, ale nie plan lekcji

Każdy zorientowany w sytuacji dzieci w „Korczaku” dobrze wie, że problemem szkoły i dzieci nie jest ani dyrektor Andrzej Sochocki, ani nauczyciele. Ba, ogromna większość rodziców i opiekunów ocenia kadrę pedagogiczną pozytywnie albo bardzo pozytywnie. Gdyby nie oni – dyplomatyczny i zorganizowany dyrektor, empatyczni i zaangażowani wychowawcy i nauczyciele, gdyby nie inni wrażliwi pracownicy szkoły, na przykład woźna „babcia” Ewa Piwowarska – dzieciom byłoby jeszcze trudniej.

Moglibyśmy długo wymieniać osoby, które są prawdziwymi skarbami tej szkoły i dzieci, ale nie chcielibyśmy kogoś pominąć. Dzięki takim osobom ogromna większość dzieci lubi tę szkołę. Nawet bardzo. Lubi szkołę, ale nie plan lekcji.

Gmina organizuje: kolejki do stołówki, zatyczki w uszach

Wielkim problemem dzieci w tej szkole jest „tylko” przeludnienie. To właśnie ono sprawia, że nauka toczy się na trzy zmiany, kończy o 17:25, a nawet o 18:15. To ono sprawia, że codziennie albo prawie codziennie wiele dzieci musi stać w długiej kolejce do stołówki i czasem decydować, czy tego dnia zjeść cały obiad i spóźnić się na lekcję, czy nie zjeść i być na lekcji od początku. To przeludnienie sprawia, że hałas w szkole jest czasem porównywalny z hałasem na lotnisku, a wiele dzieci musi korzystać z zatyczek do uszu.

Przeludnienie szkoły nie jest winą dyrektora ani nauczycieli, lecz władz gminy, które stworzyły im takie warunki do pracy i dzieciom takie warunki do rozwoju. Dyrektor wiele razy przy różnych okazjach tłumaczył, że musi przyjmować kolejne dzieci do szkoły, gdyż nie ma formalnych podstaw, aby ich nie przyjmować. I tak liczba uczniów „Korczaka” w tym roku szkolnym wzrosła rekordowo – do około 2100.

Powiedzieć, że przez to dobro dzieci jest zagrożone, to jakby nic nie powiedzieć. Tutaj dobro dzieci cierpi jak w żadnej innej szkole w Polsce – właśnie przez przeludnienie i wynikający z niego plan lekcji.

Nie leczmy dzieci, nie pomagajmy im, bo jakoś sobie poradzą?…

Taki plan lekcji – z zajęciami trwającymi do 17:25 i nawet do 18:15 – pozbawia dzieci możliwości udziału w zajęciach pozalekcyjnych, wielu dzieciom uniemożliwia zajmowanie się hobby, pasją i pozbawia dzieci innych szans życiowych niż te, które stwarza szkoła. O tym grzmią rodzice i opiekunowie, a nie o szóstkach, jedynkach czy świadectwach szkolnych.

Tak jak nikt normalny nie tłumaczy dzieciom swojej odmowy pomocy słowami „samo ci przejdzie”, „jakoś z tego wyjdziesz” czy „jakoś sobie poradzisz”, gdy są chore, mają dużą gorączkę czy są zagrożone przemocą – tak samo nikt normalny i odpowiedzialny nie powinien ignorować obecnej sytuacji uczniów „Korczaka” i skazywać ich na podobny plan lekcji w następnym roku szkolnym tłumacząc: „będzie szkoła w Julianowie”, „idzie niż demograficzny” czy „ósmoklasiści poradzili sobie świetnie”…

Słychać płacz dzieci. To płacz rozpaczy – przez dorosłych

Dzieci, które po lekcjach trwających do tak późnej pory nie mogą już chodzić na treningi pływackie, na zajęcia taneczne, na treningi piłkarskie czy inne zajęcia pozaszkolne, jest zbyt wiele, aby nie dostrzegać, że to wcale nie jest problem pojedynczych dzieci „które coś sobie wymyśliły” ani tylko rodziców „którzy sobie nie radzą”, lecz mamy tutaj problem wielu dzieci, które cierpią, płaczą i tracą, ponieważ zbyt wielu dorosłych zbyt długo przejmowało się bardziej swoimi interesami, potrzebami czy relacjami z innymi dorosłymi niż potrzebami dzieci.

Tak, komunikacja między dorosłymi o bardzo trudnej sytuacji dzieci długo była raczej cicha, niezbyt częsta, cholernie grzeczna, dyplomatyczna i tak bardzo taktowna, że… dzieci zaczęły płakać. Przez plan lekcji i to, co z niego dla nich wynika. Dopiero wtedy problem dotarł do świadomości wielu dorosłych, ale i tak nie wszyscy zrozumieli, że to jest płacz rozpaczy. Z powodów zawinionych tylko przez dorosłych.

Dla rodziców i opiekunów, którzy płacz i słowa żalu swoich dzieci do dorosłych słyszeli z najbliższej odległości, przytulając je i próbując pocieszać, nie ma znaczenie, kto i jak rozwiąże problem planu lekcji. W gruncie rzeczy istotne jest tylko to, żeby sceny i sytuacje z września 2025 roku i późniejsze już nigdy w życiu dzieci – ani tych, ani innych małych mieszkańców Józefosławia i Julianowa – już nigdy się nie powtórzyły.

A czy tłok w szkole zostanie rozładowany dzięki kontenerom, pomieszczeniom modułowym, wykorzystaniu innego budynku albo budynków, czy powstaniu filii szkoły – to już jest kwestia całkowicie drugorzędna.

Dyrektor między młotem (gminą) a kowadłem (rodzicami)

Ze wszystkich dorosłych w najtrudniejszej sytuacji znalazł się… dyrektor „Korczaka” Andrzej Sochocki. Jest między młotem a kowadłem. Z jednej strony: jest pracownikiem zatrudnionym przez gminę Piaseczno, więc dla dobra szkoły i uczniów musi dbać o jak najlepsze stosunki z władzami gminy. Z drugiej strony: doskonale zna sytuację dzieci. To właśnie on najczęściej słyszy od rodziców i nauczycieli, co myślą o przeludnieniu, planie lekcji, lekcjach na korytarzach, sytuacjach z obiadami, hałasie…

Gdy niespełna półtora roku temu szkołę odwiedziła reporterka „Gazety Wyborczej” Małgorzata Zubik, o przeludnieniu i ciasnocie w „Korczaku” dyrektor Sochocki powiedział między innymi: „Moja kreatywność wyczerpała się po tym, jak w wiatrołapie urządziliśmy gabinet pedagoga” – od tych słów zaczynał się dwustronicowy reportaż pt. „Tu jest 88 klas i o tysiąc uczniów za dużo”(w wersji online reportaż ma tytuł „W największej szkole w Polsce jest o 1 tys. uczniów za dużo. »Bracia chodzą na różne zmiany, w domu prawie się nie widzą«”, 11.10.2024 r.). Obecnie jest 91 klas i blisko stu uczniów więcej.

Dyrektor nie zaprzecza, że sytuacja jest coraz trudniejsza. W mailu o różnych sprawach wysłanym do rodziców przez Librus napisał między innymi: „Owszem jest wiele problemów organizacyjnych i ich nie neguję, jest ciasno (…)” i „Kolejki na stołówkę są i to zjawiskowe”.

Sołtys Józefosławia błaga o pomoc dla uczniów „Korczaka”

Gdy Paulina Góźdź, jedna z matek najbardziej zaangażowanych w celu rozwiązania problemów dzieci, przekonała się w czasie ostatnich zebrań, że rodziców oburzonych sytuacją dzieci jest znacznie więcej niż sądziła i że ci rodzice popierają jej działania, zaczęła pracować nad wzorami skarg do kuratorium i wojewody.

W sobotę 14 lutego opublikował je między innymi sołtys Józefosławia Maciej Dłużniewski. W poście przewodnim napisał:

„Jako, że nie dostaliśmy alternatywy zwracam się do Państwa z błagalną prośbą o pomoc.
Szanowni Rodzice, Mieszkańcy Józefosławia!
Czas wziąć sprawy szkoły w nasze własne ręce.

Podczas gdy nasze dzieci uczą się do 18:15, Gmina Piaseczno przedstawia nam absurdalne kosztorysy, żeby uzasadnić swoją bezczynność.

Czas na zmasowany nacisk formalny. Urząd Wojewódzki i Kuratorium MUSZĄ zareagować, jeśli zasypiemy ich skargami. Przygotowałem dla Was gotowy wzór skargi – zajmie Wam to 5 minut przez ePUAP, na adres emailowy, pocztą lub osobiście, a dla urzędników będzie sygnałem, że nie odpuścimy.

CO MUSISZ ZROBIĆ?

Uzupełnij skargę swoimi danymi, wydrukuj, podpisz i PRZEŚLIJ do urzędu.
Mazowiecki Urząd Wojewódzki w Warszawie e-mail : wojewoda@mazowieckie.pl
Kuratorium Oświaty w Warszawie e-mail : kuratorium@kuratorium.waw.pl
Nasza bierność to ich największy sojusznik. Urzędnicy Gminy liczą na to, że pokrzyczymy i zapomnimy.
Pokażmy im, jak bardzo się mylą.
Czas wyjść z cienia i pokazać, że Józefosław potrafi walczyć o swoje. Pokażmy, ilu nas jest – niech usłyszą nas w każdym urzędzie!” – zaapelował sołtys.

Łączy nas troska o dobro dzieci z „Korczaka”

Efekty przeszły oczekiwania wszystkich zaangażowanych. Takiego poruszenia w Józefosławiu i Julianowie dotychczas nie było. W sumie to nic dziwnego, bo przecież chodzi o najmłodszych i wstydliwy gminny problem, jakiego nie mają dzieci w innych częściach Polski.

O takim jednoznacznym poparciu, jakie w sprawie sytuacji uczniów „Korczaka” mają obecnie sołtys Maciej Dłużniewski i sołectwo Józefosław, Rada Rodziców i jej przewodnicząca Maria Rońda, Paulina Góźdź, Andrzej Sochocki i portal Jó-Ju News, który o problemach szkoły i uczących się w niej dzieci pisze od początku swojego istnienia – wielu polityków może tylko pomarzyć.

Nawet jeśli w gronie wymienionych powyżej, czy w gronie osób z nimi współpracujących, czasem ktoś ma odmienne zdanie w jednej czy drugiej kwestii, albo z konieczności formułuje nieco inne zdanie, to i tak dla wszystkich jest jasne, że wszyscy staramy się pomóc dzieciom jak najszybciej i jak najbardziej. Dla ich dobra i dla spokoju własnego sumienia. Żebyśmy nigdy nie musieli się wstydzić i żałować. Dorośli powinni to rozumieć bez zbędnych słów.

Gdy Paulina Góźdź przekazywała nam artykuł, który wkrótce później opublikowaliśmy na naszym portalu pod tytułem Józefosław mówi: DOŚĆ! Czy komfort i zdrowie dziecka w największej szkole jest warte 1300 zł?”, powiedziała: – My się gminy nie boimy.

Rafał Rostkowski

CZYTAJ TEŻ O SYTUACJI DZIECI ZE SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. JANUSZA KORCZAKA W JÓZEFOSŁAWIU:

Józefosław mówi: DOŚĆ! Czy komfort i zdrowie dziecka w największej szkole jest warte 1300 zł?

MEN: „Skargi kierować do Kuratorium Oświaty”. Kuratorka: „Nie rozpatrzymy skargi na gminę”

Przetarg pilnej potrzeby. Feliks Bentkowski apeluje do władz gminy

„Zioming szkolny” z gościem specjalnym zupełnie przez nikogo nieoczekiwanym…

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie: gdzie można zrobić pomieszczenia szkolne…

Burmistrz szokuje. Niech dzieci męczą się do 18:15. Źle, gdy ogrzewany budynek stoi pusty

MEN i Rzecznik Praw Dziecka zaczęli badać sytuację dzieci z „Korczaka”

Wbrew rządowi Hanna Kułakowska-Michalak straszy: możliwe lekcje na cztery zmiany!!!

Dzieci z „Korczaka” uczą się na trzy zmiany, a gmina nadal na tym oszczędza…

Sytuacja w „Korczaku” jeszcze gorsza. 91 klas i ponad 2100 uczniów!

Dramat dzieci z „Korczaka”. Płaczą przez plan lekcji, bo wiedzą, co on oznacza

O ROSNĄCYM PROBLEMIE Z BRAKIEM SZKOŁY ŚREDNIEJ W JÓZEFOSŁAWIU I JULIANOWIE CZYTAJ:

Szkoły średnie w Jó-Ju? Starosta Ewa Lubianiec proponuje burzę mózgów

Szkoła średnia w Jó-Ju? Gmina czeka na powiat, powiat informuje, że nic się nie dzieje…

Reklama
Reklama

Dziękujemy Wam za wsparcie

Portal Jó-Ju News powstał i zaczął się rozwijać również dzięki pomocy osób prywatnych. Tych, które dostrzegły problemy młodszych i starszych mieszkańców Józefosławia, Julianowa i okolicy. Dziękujemy wszystkim, którzy nam zaufali i wsparli nas lub nadal wspierają.

Dotychczas na nasze największe podziękowania najbardziej zasłużyli Szanowni Państwo: Jarosław JankowskiMagdalena Bober-JankowskaMichał PłotkaEdyta Czapla, Natalia Majewska, Monika Bartkowska i Dariusz Ankiewicz.

Jeżeli Ty też doceniasz naszą pracę i starania o poprawę jakości życia mieszkańców naszej okolicy, bezpieczeństwa dzieci, młodzieży i zwiększenie ich szans na prawidłowy rozwój – możesz dołączyć do grona wspierających rozwój naszego portalu. Wystarczy napisać na adres jojunews.kontakt@gmail.com lub zostać naszym patronem po kliknięciu w powyższy baner lub bezpośrednio w hasło „Mieszkasz tutaj, musisz wiedzieć”. ●

Reklama

Udostępnij:

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Najnowsze

Więcej o naszych sprawach

Oświadczenie redakcji portalu Jó-Ju News

W związku z uporczywym rozpowszechnianiem przez jednego z internautów...

Jan Dąbek: – Józefosław i Julianów osobną gminą? Trzeba to rozważyć!

– Dziś razem z Julianowem stanowimy bardzo poważną siłę...

Projektant terenu wokół boiska piłkarskiego pilnie poszukiwany!

Przy ulicy Nadziei w Julianowie jeszcze wiosną ma powstać...