– Byłam w szoku – mówi nam Paulina Góźdź, matka dzieci uczących się w Szkole Podstawowej im. Janusza Korczaka w Józefosławiu. – Ministerstwo Edukacji Narodowej skierowało mnie do Kuratorium Oświaty, żebym tutaj pilnie złożyła skargę na gminę Piaseczno w sprawie sytuacji dzieci ze szkoły w Józefosławiu. Chciałam złożyć tę skargę, mówiłam o tym i powtarzałam to, ale kuratorka Żak nie chciała jej przyjąć. Uparcie próbowała mnie nakłonić, żebym nie składała żadnej skargi, lecz przyjechała do niej porozmawiać, aby załatwić sprawę inaczej…
CZYTAJ TEŻ: „Burmistrz szokuje. Niech dzieci męczą się do 18:15. Źle, gdy ogrzewany budynek stoi pusty”
„Pilnie do Kuratorium Oświaty złożyć skargę”
Paulina Góźdź opowiada nam wszystko od początku:
– Zadzwoniłam do Ministerstwa Edukacji Narodowej i opisałam, jak zorganizowana jest nauka w Szkole Podstawowej w Józefosławiu. Wtedy osoba z MEN, z którą rozmawiałam, zasugerowała mi, żeby pilnie do
Kuratorium Oświaty złożyć skargę. Aby kuratorium wszczęło kontrolę nad organem prowadzącym, to jest gminą, i wydało jej zalecenia. Zalecenia, do których gmina musi się zastosować. To najszybsza droga. Pani z MEN, z którą rozmawiałam, oceniła, że taki tryb nauki, godziny i hałas są niedopuszczalne. Zadzwoniłam do kuratorium, powiedziałam skąd dzwonię i w jakiej sprawie, a wtedy połączono mnie z panią Żak. Kiedy powiedziałam jej, że w MEN zasugerowano mi złożenie skargi na gminę Piaseczno jako organ odpowiedzialny za sytuację dzieci w „Korczaku”, pani Żak od razu powiedziała mi: „Jaka skarga!? Jaka kontrola?! Żadna skarga. Pani do mnie przyjedzie w poniedziałek rano, porozmawiamy, zadzwonimy do burmistrza Daniela Putkiewicza i jakoś załatwimy tę sprawę”. Byłam w szoku. Powtórzyłam, że chciałabym złożyć skargę, żeby Kuratorium Oświaty podjęło odpowiednie działania wobec gminy Piaseczno w sprawie sytuacji w szkole i wydało zalecenia według informacji, które uzyskałam w MEN, ale pani Żak nie chciała słyszeć o żadnych takich krokach. Odniosłam wrażenie, że przede wszystkim zależy jej na uniknięciu sytuacji konfliktowej z gminą Piaseczno, a nie na pomaganiu dzieciom i rozwiązaniu ich problemów – powiedziała nam Paulina Góźdź, matka uczniów z „Korczaka”.
CZYTAJ TEŻ: Ministerstwo Edukacji Narodowej i Rzecznik Praw Dziecka badają sytuację dzieci z „Korczaka”
„W trosce o jakość obsługi rozmowy są rejestrowane”
Zadzwoniliśmy z redakcji Jó-Ju News do Kuratorium Oświaty. Tego samego, w Warszawie, odpowiedzialnego m. in. za edukację w Piasecznie. Tuż po nawiązaniu połączenia było słychać komunikat o treści:
„Witamy w Kuratorium Oświaty w Warszawie. Szanowni Państwo, informujemy, że w trosce o jakość obsługi rozmowy są rejestrowane. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody na ich nagrywanie, prosimy o przerwanie połączenia.”.
To było w piątek wieczorem, już nikt w kuratorium nie pracował. Po weekendzie zadzwoniliśmy tam ponownie. Odebrała pani, która przedstawiła się jako Żak, czyli ta sama osoba, z którą wcześniej rozmawiała Góźdź. Opowiedzieliśmy kuratorce Żak o problemach dzieci – zajęciach na trzy zmiany, lekcjach do godziny 17:25, nawet do 18:15, bardzo niekorzystnych dla dzieci skutkach takich planów lekcji – i prowokacyjnie zapytaliśmy, co w tej sytuacji zrobić?
CZYTAJ TEŻ: Wbrew rządowi Hanna Kułakowska-Michalak straszy: możliwe lekcje na cztery zmiany!!!
Kuratorka: „Ale to nie są kompetencje kuratora”
– A proszę mi powiedzieć, na jaki termin jest w Julianowie otwarcie nowej szkoły przewidziane? – zapytała nas kuratorka Żak. Gdy odpowiedzieliśmy, że najwcześniej za około dwa lata, powiedziała nam: – Ja mogę działać tylko w granicach obowiązującego prawa i wyłącznie prawa. Natomiast organizacja, sprawy szkoły, finansowania i innych rzeczy, to leży po stronie organu prowadzącego. Może jeszcze wojewoda się w tej sprawie wypowiedzieć. Ale to nie są kompetencje kuratora. Jeżeli arkusz organizacyjny został zatwierdzony przez burmistrza, to bierze on odpowiedzialność za sprawną organizację szkoły. Ja myślę, że na pewno w najbliższym czasie problemy zostaną rozwiązane – powiedziała, ale nie wyjaśniła, na czym opiera taki optymizm.
CZYTAJ TEŻ: Sytuacja w „Korczaku” jeszcze gorsza. 91 klas i ponad 2100 uczniów!
Kuratorka: „My nie rozpatrzymy takiej skargi”
Gdy przekazaliśmy kuratorce Żak, że w MEN otrzymaliśmy wskazówkę, aby złożyć w Kuratorium Oświaty pilną skargę na gminę Piaseczno w sprawie organizacji edukacji uczniów „Korczaka”, kuratorka odpowiedziała:
– To nie do nas! My nie rozpatrzymy skargi na gminę – powiedziała Żak.
– A dlaczego? – zapytaliśmy.
– No bo to od tego jest wojewoda, nie my. Wiem, że w najbl… Trzeba rozmawiać z burmistrzem. Jeżeli nie, to trzeba się umówić do wojewody.
– A pani nie może przyjąć skargi?
CZYTAJ TEŻ: Dramat dzieci z „Korczaka”. Płaczą przez plan lekcji, bo wiedzą, co on oznacza
Pisać do Kuratorium to jak pisać na Berdyczów
– Proszę pana, pan może napisać wszystko, tylko że my odpiszemy, że to nie są kompetencje kuratora. To są inne kompetencje. Organizacja pracy szkoły to jest wyłącznie i tylko wyłącznie gmina. I koniec. Ale wie pan, można próby czynić, można z wojewodą rozmawiać – powiedziała nam Żak.
Zgodnie z informacjami, które otrzymaliśmy w ministerstwie, to właśnie do Kuratorium Oświaty należy kierować skargi w sprawie na przykład nieodpowiednich planów lekcji…
Podczas wtorkowego „Ziomingu szkolnego” w Szkole Podstawowej im. Janusza Korczaka w Józefosławiu Paulina Góźdź opowiedziała większej grupie osób o swoich telefonach do różnych instytucji w sprawie warunków edukacji dzieci w „Korczaku”, w tym o telefonie do MEN, o wskazówce, którą tam otrzymała, próbie złożenia skargi w Kuratorium Oświaty oraz reakcji kuratorki Żak. Góźdź zapowiedziała, że w tej sytuacji złoży skargę pisemną. Dowiedzieliśmy się, że podobne skargi zamierzają złóżyć inne osoby, w tym osoby, które również spotkały się z nieoczekiwaną i zdumiewającą reakcją KO.
Informację o niechęci Kuratorium Oświaty do przyjęcia skarg na gminę Piaseczno i sposobie postępowania kuratorium w sprawie problemów dotyczących edukacji dzieci przekazaliśmy do Ministerstwa Edukacji Narodowej i Rzecznika Praw Dziecka.
RR
CZYTAJ TEŻ: Szkoły średnie w Jó-Ju? Starosta Ewa Lubianiec proponuje burzę mózgów
CZYTAJ TEŻ: Szkoła średnia w Jó-Ju? Gmina czeka na powiat, powiat informuje, że nic się nie dzieje…




Dziękujemy Wam za wsparcie
Portal Jó-Ju News powstał i zaczął się rozwijać również dzięki pomocy osób prywatnych. Tych, które dostrzegły problemy młodszych i starszych mieszkańców Józefosławia, Julianowa i okolicy. Dziękujemy wszystkim, którzy nam zaufali i wsparli nas lub nadal wspierają.
Dotychczas na nasze największe podziękowania najbardziej zasłużyli Szanowni Państwo: Jarosław Jankowski, Magdalena Bober-Jankowska, Michał Płotka, Edyta Czapla, Natalia Majewska, Monika Bartkowska i Dariusz Ankiewicz.
Jeżeli Ty też doceniasz naszą pracę i starania o poprawę jakości życia mieszkańców naszej okolicy, bezpieczeństwa dzieci, młodzieży i zwiększenie ich szans na prawidłowy rozwój – możesz dołączyć do grona wspierających rozwój naszego portalu. Wystarczy napisać na adres jojunews.kontakt@gmail.com lub zostać naszym patronem po kliknięciu w powyższy baner lub bezpośrednio w hasło „Mieszkasz tutaj, musisz wiedzieć”. ●





