Raport o stanie wsi Józefosław i Julianów oraz innych spraw w gminie Piaseczno i okolicy

Maciej Dłużniewski nowym sołtysem Józefosławia! Dostał ponad dwa i pół raza więcej głosów niż Katarzyna Krzyszkowska-Sut

Charytatywny Kiermasz Świąteczny w "Korczaku" już w sobotę 13 grudnia! Ty też możesz być elfem Świętego Mikołaja. Zapraszamy!

Reklama

Reklama

spot_img

Strzela teraz brat do brata, bo za ciasna jest ta chata

Data:

Konflikty interesów i spowodowany nimi konflikt publiczny, między – z jednej strony – klubami sportowymi korzystającymi dotychczas z sali sportowej przy ulicy Kameralnej i – z drugiej strony – Szkołą Podstawową im. Janusza Korczaka w Józefosławiu, nie są zawinione przez żadną ze stron. Są skutkiem wieloletnich zaniedbań i zaniechań władz gminy. Gdyby w Józefosławiu i Julianowie powstało tyle obiektów sportowych, ile już dawno powinno, kluby nie musiałyby walczyć ze szkołą o przetrwanie w szkolnej sali.

Reklama

Oświadczenie klubów sportowych działających w Józefosławiu”

Dyrektor „Korczaka” odpowiada na oświadczenie klubów

Zasługi klubów KS Funado Piaseczno, Akademia Siatkówki Tomasza Wójtowicza, UKS Bushido, UKS Return Piaseczno, Lajkers Club, MUKS Piaseczno, KS X-Fight Piaseczno, MUKS Julianów, Małe Diamenty czy kilku innych dla rozwoju dzieci i młodzieży są duże, ważne i bezsporne. Nikt rozsądny nie kwestionuje też ogromnej roli, jaką dla rozwoju dzieci i młodzieży odgrywa Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka w Józefosławiu.

Pozytywną rolę tych wszystkich podmiotów potwierdzają zarówno same dzieci, również już młodzież, rodzice i opiekunowie, jak i nauczyciele, wychowawcy, trenerzy i instruktorzy. Tutaj zasadniczo mamy pełną zgodność, także co do niezwykle trudnych warunków w tej szkole.

Fala przeludnienia z korytarzy i stołówki dotarła do sali sportowej

To najbardziej przeludniona placówka edukacyjna w Polsce. W wyniku wieloletnich zaniedbań i zaniechań władz lokalnych w roku szkolnym 2025/26 „Korczak” zupełnie niechcący bije kolejny niepokojący rekord: ma już 91 klas, w których uczy się ponad 2100 dzieci.

W tej sytuacji lekcje z konieczności zaczynają się już o godzinie 7:10 i kończą o 18:15. W międzyczasie są aż cztery przerwy obiadowe. Kolejki na stołówkę to temat znany od dawna, podobnie jak fakt, że dzieci stojące w kolejce czasem muszą podjąć decyzję, czy zrezygnować z obiadu, żeby nie stracić lekcji, czy zjeść obiad i spóźnić się na lekcję.

Szkole już rok temu brakowało korytarzy, na których można byłoby organizować lekcje wychowania fizycznego. To też fakt od dawna powszechnie znany. W tej sytuacji trudno się dziwić, że jeszcze większe od 1 września przeludnienie tej szkoły wpłynęło na zmianę sytuacji również w szkolnej sali sportowej. O możliwość korzystania z niej starają się wymienione wyżej kluby oraz nowy klub, który powstał przy szkole: UKS Korczak Józefosław. Ani sala, ani godziny nie są z gumy, więc przy tak wielu chętnych doszło do sytuacji konfliktowej.

Jest źle, to jasne, ale przyczyna nie leży w klubach ani szkole

„Uważamy jednak, że każdy klub – również nowo powstały – powinien przejść tę samą drogę, którą my pokonywaliśmy przez lata: od pojedynczych godzin do stabilnej obecności, w oparciu o jakość, zaufanie rodziców i realne potrzeby dzieci” – to fragment oświadczenia podpisanego przez prezesów dziewięciu klubów sportowych korzystających przez lata z sali sportowej Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka w Józefosławiu.

Aczkolwiek pismo klubów w gruncie rzeczy porusza gorący i bardzo ważny, wręcz kluczowy, ekstremalnie krytyczny problem niedostatecznej bazy sportowej w Józefosławiu i Julianowie, to jednak na ten temat nie pada w oświadczeniu klubów ani słowo. Jakby w obawie – to w lokalnych realiach niestety całkowicie zrozumiałe – przed reakcją władz gminy Piaseczno.

Nie możemy krytykować gminy, bo nam wszystko utnie”

W prywatnych rozmowach członkowie klubów sportowych tłumaczą lub przyznają: „Nie możemy krytykować gminy, bo nam wszystko utnie”. Tak więc autorzy oświadczenia nie wspominają w nim o tym, że w Józefosławiu i Julianowie dramatycznie brakuje boisk i sal sportowych, że nie ma gdzie organizować zajęć sportowych, ale za to „pragną wyrazić głębokie zaniepokojenie tonem i treścią artykułu, który pojawił się na jednym z lokalnych portali 4 września br. oraz narracją, jaka zaczyna dominować w przestrzeni publicznej”.

O ile nam wiadomo, 4 września „na jednym z lokalnych portali” (czy w Józefosławiu i Julianowie są jakieś inne portale?) ukazał się tylko jeden artykuł dotyczący Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka, jej sali sportowej, korzystających z niej podmiotów i problemów związanych z decyzjami GOSiR Piaseczno – to był artykuł pod tytułem GOSiR Piaseczno odbiera dzieciom z Jó-Ju szanse na sport…” i ukazał się on na portalu Jó-Ju News. To by się zgadzało, w oświadczeniu klubów zgadza się również wiele innych rzeczy, ale kilka szczegółów z tego oświadczenia zupełnie nie pasuje do naszej publikacji.

Kto, jak i tak naprawdę po co próbuje skłócić środowisko?

Szczególnie niefortunny, dyplomatycznie po prostu zły – zły również według standardów public relations, jest fragment: „Z przykrością obserwujemy próbę podziału środowiska sportowego, inspirowaną jednostronną narracją oraz nieuzasadnionymi oskarżeniami kierowanymi pod adresem Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji.” – napisali autorzy oświadczenia, ale nie wskazali, kto gdzie i jak według nich próbuje podzielić środowisko sportowe. Strzelili na chybił-trafił, żeby hukiem wzmocnić swoją argumentację, ale nie trafili winnych, lecz za to odłamkami trafili sojuszników.

Akurat tak się składa, że cały zespół Jó-Ju News docenia, szanuje i popiera wszystkie podmioty organizujące zajęcia sportowe dla dzieci i młodzieży – zarówno Szkołę Podstawową im. Janusza Korczaka w Józefosławiu i wymienione wyżej kluby, jak również Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji, który w minionych latach „kroił i dzielił jak mu materiału starczało”, żeby również dzieci z Józefosławia i Julianowa mogły uprawiać sport. I aktywność sportowa szkoły, i tych klubów jest absolutnie bardzo potrzebna dzieciom i młodzieży. To jest według nas aksjomat – tak samo jak to, że przydzielenie szkolnemu klubowi sportowemu UKS Korczak zaledwie jednej godziny w sali sportowej w jego własnej szkole było decyzją po prostu złą, która musiała wzburzyć wiele osób – i wzburzyła. O tym był artykuł „GOSiR Piaseczno odbiera dzieciom z Jó-Ju szanse na sport…”, a nie o tym, czy i ewentualnie komu należy „zabrać” godziny, żeby starczyło ich również dla UKS Korczak.

Bajka o żelaznym wilku, czyli o wrogach, których kluby nie mają

Autorzy oświadczenia nie wyjawili też, co dokładnie mieli na myśli pisząc o „nieuzasadnionych oskarżeniach kierowanych pod adresem Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji”. Informacja o decyzji, zgodnie z którą szkolny klub UKS Korczak Józefosław miał korzystać ze szkolnej sali przez godzinę tygodniowo, dotychczas nie została przez nikogo sprostowana, a jest raczej bezsporne, że tak krótki wymiar czasu w praktyce uniemożliwiałby UKS Korczak organizację zajęć dla części dzieci.

Autorzy oświadczenia stwierdzili: „(…) szczególnie bolesne jest dla nas to, że cała praca dziesiątek pasjonatów została w artykule przemilczana lub wręcz przedstawiona w krzywym zwierciadle. Zostaliśmy pokazani jako przeszkoda, a nie jako ci, którzy od lat realizują zadania publiczne, wspierają rozwój dzieci i współtworzą środowisko sportowe tej szkoły i miejscowości” – to mogłoby wskazywać na jakiś inny artykuł w innym portalu, albo jest nadinterpretacją i nieuzasadnioną merytorycznie pretensją, że artykuł o problemach klubu UKS Korczak nie jest artykułem o problemach innych klubów.

Podkreślamy więc jeszcze raz wyraźnie: kluby, których prezesi podpisali się pod oświadczeniem, miały możliwość wypowiedzieć się wcześniej i publicznie, ale nie zrobiły tego z obawy przed reakcją władz gminy. Rozumiemy to, szanujemy i współczujemy, natomiast formułowanie i publikowanie takich stwierdzeń jak choćby właśnie to o „próbie podziału środowiska sportowego, inspirowaną jednostronną narracją” mija się z prawdą, mija się z istotą problemu i zamiast pchać sprawę w jedynym właściwym kierunku, czyli budowy pilnie potrzebnych obiektów sportowych, sprowadza ją na poziom kłótni ze szkołą o godziny w szkolnej sali i niepotrzebnych spekulacji o istnieniu wrogów tam, gdzie ich naprawdę nie ma.

Konflikt z dedykacją dla władz gminy Piaseczno

Szkole i klubom mocno i z zaangażowaniem życzymy powodzenia w dalszej działalności dla dobra społeczności lokalnej, zwłaszcza dzieci i młodzieży, a całą sprawę i ten artykuł dedykujemy władzom gminy Piaseczno. Jeżeli polityka władz lokalnych w sprawie sportu i budowy obiektów sportowych nie zmieni się, to takich lub podobnych konfliktów, jak ten między szkołą i klubami, w przyszłości może być coraz więcej.

Rafał Rostkowski

Ilustracja czołówkowa i końcowa: komentarze do artykułu powstał przy użyciu sztucznej inteligencji.

Reklama

Dziękujemy Wam za wsparcie

Portal Jó-Ju News powstał i zaczął się rozwijać również dzięki pomocy osób prywatnych, które dostrzegły problemy młodszych i starszych mieszkańców Józefosławia, Julianowa i okolicy. Dziękujemy wszystkim, którzy nam zaufali i wsparli nas lub nadal wspierają.

Dotychczas na nasze największe podziękowania najbardziej zasłużyli Szanowni Państwo: Jarosław Jankowski, Magdalena Bober-Jankowska, Michał Płotka, Edyta Czapla, Natalia Majewska i Monika Bartkowska.

Jeżeli Ty też doceniasz naszą pracę i starania o poprawę jakości życia mieszkańców naszej okolicy, bezpieczeństwa dzieci, młodzieży i zwiększenie ich szans na prawidłowy rozwój – możesz dołączyć do grona wspierających rozwój naszego portalu pisząc na adres jojunews.kontakt@gmail.com lub zostając naszym patronem po kliknięciu w powyższy baner lub bezpośrednio w hasło „Mieszkasz tutaj, musisz wiedzieć”. ●

Udostępnij:

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Najnowsze

Więcej o naszych sprawach

Tu trawa sztuczna czeka w rolkach, tam trawa naturalna już zasiana…

– Szkoda, że jeszcze nie ma tego boiska. Taka...

Wiosenne porządki z duszą. Ruszają: Wyprzedaż Sąsiedzka i Wielkanocny Targ Rozmaitości

Zima wreszcie odpuszcza, a wraz z pierwszymi promieniami słońca...

Licealistki z Józefosławia i Warszawy badają, jak AI zmienia rynek pracy

„A co w przyszłości?” – taki jest tytuł projektu,...

Wiceburmistrz Piaseczna prosi dyrektora „Korczaka” o „d…krytkę”! Ciuciubabka, spychologia czy szukanie kozła ofiarnego?

Hanna Kułakowska-Michalak, pierwszy zastępca burmistrza Piaseczna, znów zaskakuje. W...