Dzieci wcale nie muszą mieć lekcji do 18:15! Sytuacja mogłaby się poprawić nawet w ciągu od kilku miesięcy do roku – twierdzi Feliks Bentkowski. W artykule napisanym specjalnie dla Jó-Ju News przedstawia pomysły i apeluje: „Warto przejść przez tę drogę – by móc uczciwie powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, by dzieci mogły uczyć się w lepszych warunkach już teraz, a nie dopiero w przyszłości.”

Szkoła w Józefosławiu pęka w szwach. Czy naprawdę nic nie da się zrobić szybciej?
Na wstępie chciałbym podziękować władzom gminy za to, że odniosły się publicznie do poruszonego przeze mnie na Jó-Ju News tematu przepełnienia szkoły w Józefosławiu i pomysłu kontenerowych sal lekcyjnych. To ważne, że mamy w tej sprawie otwartą dyskusję i że głos mieszkańców nie pozostaje bez odpowiedzi.
Feliks Bentkowski, Jó-Ju News: 82… 88… 91 oddziałów w szkole w Józefosławiu. Czas na kontenery?
Szkoła w kontenerach? Gmina Piaseczno odpowiada na artykuły w Jó-Ju News
Zgadzam się, że budowa szkoły w Julianowie to strategiczna inwestycja, na którą wszyscy czekamy. Jednak – zgodnie z harmonogramem – prace budowlane mają trwać do 2027 roku. Realne uruchomienie placówki przypadnie dopiero na rok szkolny 2028/2029. To oznacza jeszcze trzy lata nauki w obecnych warunkach.
Tymczasem tegoroczna sytuacja w Józefosławiu pokazała, że dotychczasowe „łatanie” problemu przestało działać. 91 oddziałów, lekcje kończące się po 18:00, a nawet spory o dostęp do sali gimnastycznej i boisk – to dowody, że szkoła przekroczyła granice swoich możliwości. Trudno zaakceptować, że przez kolejne dwa-trzy lata ponad dwa tysiące dzieci będzie kontynuować edukację podstawową w takich warunkach. Egzaminy ósmoklasisty też nie poczekają na 2028 rok.
Nie upieram się przy pomyśle kontenerów jako jedynym rozwiązaniu. Wracam do niego, bo to jedyna opcja, która wydaje się mieć szansę na realne wdrożenie w krótkim czasie. Argumenty przeciw warto potraktować nie jako powód do zaniechania działania, lecz jako listę problemów do rozwiązania.
Lokalizacja
Czy na potrzeby kilku sal nie można wykorzystać części szkolnego parkingu? Budowa nowego parkingu po drugiej stronie ul. Kameralnej pokazała, że szkoła może funkcjonować przy zmniejszonej liczbie miejsc. Oddanie tego parkingu do użytku otwiera możliwość przeznaczenia dotychczasowego parkingu przy wejściu C na modułowy budynek. W praktyce mogłoby to oznaczać „odcięcie” fragmentu parkingu i ustawienie tam kilku kontenerów. Oczywiście z zachowaniem dróg pożarowych i dostępu do wejść. Takie rozwiązanie nie wymaga nowych gruntów, a jedynie wykorzystania istniejącej utwardzonej przestrzeni.
Warto przy tym przypomnieć, że w Szczecinie – przy SP 20 – nawet na bardzo małej działce udało się postawić salę modułową. Pełni ona rolę świetlicy i odciąża główny budynek. To dowód, że brak dużych rezerw terenu nie musi być przeszkodą.
Skala
Szacuję, że już sześć dodatkowych klas pozwoliłoby rozładować największe kumulacje i skrócić dzień szkolny. To nie jest ogromny obiekt – jedna klasa to trzy kontenery o łącznych wymiarach 6×9 m oraz mniejszy moduł 6×3 m jako przedsionek czy szatnia. Na parkingu przy wejściu C można by zmieścić taki zestaw w dwóch rzędach, a nawet rozważyć konstrukcję piętrową – moduły są projektowane tak, by można je bezpiecznie ustawiać jeden na drugim. Oznacza to, że na stosunkowo niewielkiej powierzchni można stworzyć kilkaset dodatkowych metrów kwadratowych przestrzeni dydaktycznej.
Formalności
Zgoda – wymagane jest pozwolenie na budowę, ale w przypadku zgodności z miejscowym planem procedura nie musi trwać latami. Usytuowanie na parkingu, w obrębie szkoły gwarantowałoby, że warunek zgodności z przeznaczenie MPZP byłby spełniony. Z doświadczeń firm wynika, że proces uzgodnień i pozwoleń zajmuje zwykle kilka miesięcy. To oznacza, że przy sprawnym działaniu obiekt mógłby być gotowy na rok szkolny 2026/2027. Co więcej, prawo dopuszcza ustawienie obiektu tymczasowego do 180 dni bez pozwolenia. Można by więc rozpocząć od szybkiego uruchomienia pierwszych sal w formule tymczasowej, a w międzyczasie przygotować pełną dokumentację i pozwolenia.
Media
Największym wyzwaniem są woda i kanalizacja. Jednak nie każde rozwiązanie musi od razu przewidywać pełną infrastrukturę sanitarną. Jeżeli podpięcie do sieci okazałoby się trudne lub kosztowne, można ograniczyć się do energii elektrycznej wykorzystywanej także do ogrzewania. W takim przypadku toalety oraz łazienki pozostawałyby w głównym budynku szkoły. W kilku gminach w Polsce takie rozwiązania funkcjonowały przez lata i – choć nie idealne – pozwalały dzieciom uczyć się w normalnych godzinach, a nie do wieczora.
Doświadczenia firm
Rozmawiałem z dostawcami, którzy podkreślają, że kontenery spełniają normy przeciwpożarowe, sanitarne i dostępności. Mogą być dostarczone jako puste lub od razu wyposażone w meble, ogrzewanie i klimatyzację. Co ważne, można je elastycznie rozbudowywać lub zmniejszać w zależności od potrzeb. A kiedy przestaną być potrzebne – szybko je demontuje się lub przenosi w inne miejsce. Nie ma też konieczności ich kupowania – równie dobrze można je wynająć na kilka miesięcy czy lat, co daje gminie pełną elastyczność i ogranicza ryzyko. Wynajem oznacza, że po zakończeniu kryzysu edukacyjnego kontenery można po prostu zwrócić, bez generowania dodatkowych kosztów czy problemów z ich zagospodarowaniem.
Czy naprawdę żadnego rozwiązania nie da się wdrożyć?
Podsumowując: zdaję sobie sprawę, że to temat trudny i wymagający odwagi. Ale jednocześnie trudno pogodzić się z tym, że przez kolejne dwa–trzy lata kilkaset dzieci będzie kończyć lekcje o 18:15 czy nawet później. Kontenery nie zastąpią nowej szkoły, ale mogą sprawić, że ten czas oczekiwania będzie dla uczniów bardziej znośny.
Dlatego mój apel brzmi: zastanówmy się dogłębnie, czy naprawdę żadnego rozwiązania tymczasowego nie da się wdrożyć. Czy naprawdę jedyną opcją jest czekanie aż do 2028 roku? Nawet jeśli odpowiedź po analizie będzie brzmiała „nie”, warto przejść przez tę drogę – by móc uczciwie powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, by dzieci mogły uczyć się w lepszych warunkach już teraz, a nie dopiero w przyszłości.
Feliks Bentkowski
Zdjęcie czołówkowe: Jó-Ju News





