Maciej Dłużniewski i Katarzyna Krzyszkowska-Sut starają się o porozumienie w sprawie wspólnego występu w programie na żywo (live), który miałby poprzedzić wybory w sołectwie Józefosław. O korespondencji między kandydatami na sołtysa/sołtyskę tej wsi, ich wzajemnych propozycjach, reakcjach, obawach i wspólnych wspomnieniach – Jó-Ju News informuje jako pierwsze.
CZYTAJ TEŻ: Wiemy, że i tak pomożecie, ale wiedzcie, że zrobimy Wam darmową reklamę. Kiermasz w „Korczaku” tuż-tuż!

CZYTAJ TEŻ: Ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy. Można je mieć za grosze, słowo, tak zakładamy
1. Maciej Dłużniewski zaprasza Katarzynę Krzyszkowską-Sut
W czwartek 27 listopada o godzinie 14:07 Maciej Dłużniewski wysłał do Katarzyny Krzyszkowskiej-Sut wiadomość mailową o treści:
„Szanowna Pani Sołtys,
droga Katarzyno,
Aby uniknąć jakichkolwiek niedomówień, zapraszam Cię serdecznie na spotkanie przedwyborcze, które organizuję z moją ekipą. Będzie mi bardzo miło, jeśli przyjdziesz wraz ze swoją drużyną oraz stronnikami.
Chciałbym, abyśmy wspólnie odpowiedzieli na pytania gości i przedstawili nasze stanowiska w sposób jasny i otwarty. Niech zasady będą przejrzyste, a rozmowa — rzeczowa, kulturalna i uczciwa.
Data: 02.12.11.2025
Godzina: 19:00 – 21:00
Miejsce: Klub Kultury w Józefosławiu
Z wyrazami szacunku,
Maciej Dłużniewski”.
2. Krzyszkowska-Sut odpowiada i proponuje Dłużniewskiemu „live”
Na wiadomość od Dłużniewskiego Krzyszkowska Sut odpowiedziała tego samego dnia o godzinie 23:12 wiadomością o treści:
„Szanowny Panie Radny,
Panie Macieju,
Dziękuję za zaproszenie. Jednocześnie muszę przyznać, że nie bardzo rozumiem, o jakich »niedomówieniach« Pan pisze.
Z całym szacunkiem — jeśli rzeczywiście zależało Panu na zorganizowaniu spotkania przejrzystego, rzeczowego, kulturalnego i uczciwego, to termin i formuła powinny zostać wcześniej ze mną uzgodnione, a nie przedstawione jako fakt dokonany. Niestety nie mogę przyjąć Pańskiej propozycji ze względów zawodowych oraz z powodu mojej nieobecności w tym czasie w Józefosławiu.
Zamiast tego proponuję formułę znacznie bardziej transparentną, która doskonale sprawdziła się cztery lata temu — live z mieszkańcami, w trakcie którego kandydat odpowiada na pytania zadawane bezpośrednio przez mieszkańców. Zresztą sam Pan doskonale pamięta, jak to wyglądało, ponieważ to Pan podłączał mi sprzęt do tego spotkania w moim domu.
Dla pełnej jasności: kandydat + mieszkańcy, bez pomocników, wejście na żywo na naszych własnych kanałach, którymi oboje dysponujemy. Cztery lata temu jako nowa kandydatka odpowiadałam jako pierwsza, a Pan Jan Dąbek — wówczas urzędujący sołtys — jako drugi. Proponuję, aby tym razem wyglądało to analogicznie: Pan jako nowy kandydat pierwszy, ja jako obecna sołtyska druga.
Taka formuła daje mieszkańcom równe szanse, umożliwia szeroki dostęp i pozwala wszystkim ocenić naszą wiedzę oraz kompetencje w sprawach Józefosławia i naszego sołectwa.
Proszę rozważyć tę propozycję. Termin dopasujemy wspólnie, biorąc pod uwagę nasze obowiązki zawodowe i dostępność.
Z poważaniem
Katarzyna Krzyszkowska-Sut
Radna Rady Miejskiej w Piasecznie
Sołtyska Józefosławia”.
3. Dłużniewski odpowiada Krzyszkowskiej-Sut i deklaruje chęć przyjęcia jej propozycji
Dłużniewski odpowiedział w piątek o 16:25, wysyłając ją zarówno do Krzyszkowskiej-Sut, jak i do redakcji Jó-Ju News.
„Szanowna Pani,
bardzo dziękuję za wiadomość. Chciałbym jednocześnie wyjaśnić, że spotkanie, o którym mowa, nie jest inicjatywą w zamyśle związaną z wyborami sołeckimi. To cykliczne spotkania, które od dłuższego czasu organizuję z mieszkańcami całej Gminy Piaseczno, aby rozmawiać o ich potrzebach, problemach i pomysłach. Najbliższe spotkanie — siłą rzeczy — będzie dotyczyło również wyborów sołeckich, ponieważ to naturalny temat dla mieszkańców Józefosławia w tym okresie. Dlatego uznałem, że warto, aby tym razem uczestniczyła w nim również dwójka radnych z naszej miejscowości, którzy jednocześnie kandydują w wyborach sołeckich.
W mojej ocenie to ważne, bo niezależnie od tego, kto zostanie sołtysem, naszym obowiązkiem jako radnych jest działanie na rzecz dobra mieszkańców, współpraca i szukanie wspólnych rozwiązań.
Osobiście uważam, że spotkanie bezpośrednie ma ogromną wartość. W czasach cyfryzacji rozmowa twarzą w twarz jest często jedyną okazją, by naprawdę usłyszeć mieszkańców — ich pytania, emocje, obawy. Właśnie dzięki takim spotkaniom mieszkańcy rozmawiają z nami bezpośrednio, a nie — jak sama Pani określiła — z »pomocnikami«.
Chciałbym również podkreślić, że zaproszenie nie miało formuły debaty — nie są to wybory burmistrza, a debata w takim układzie mogłaby stać się przerostem formy nad treścią. Intencją było zwykłe, otwarte, spokojne spotkanie mieszkańców z radnymi, którzy w różny sposób pracują dla lokalnej społeczności.
Jednocześnie rozumiem Pani stanowisko i doceniam pomysł rozmowy w formule, która daje mieszkańcom możliwość zadawania pytań. Chętnie wezmę udział w takim spotkaniu, o ile będzie ono prowadzone w sposób, który zapewnia pełną dostępność i równe traktowanie wszystkich mieszkańców.
W związku z tym mam jedną ważną prośbę:
aby na wszystkich naszych kanałach komunikacji odblokować osoby, które zostały wcześniej zablokowane, zgłasza się ich naprawdę wiele. Bez tego jakiekolwiek spotkanie — czy w formule live, czy na żywo — będzie odbierane jako ograniczanie pytań i filtrowanie opinii. A to, moim zdaniem, nie służy ani mieszkańcom, ani rzetelnej rozmowie.
Jestem otwarty na współpracę i wspólne wypracowanie tematów ważnych dla Józefosławia — zarówno w kontekście roli sołtysa, jak i naszej roli jako radnych. Zróbmy wszystko, aby mieszkańcy zobaczyli, że potrafimy działać razem, słuchać i rozmawiać z szacunkiem.
Z wyrazami szacunku,
Maciej Dłużniewski”.
4. Krzyszkowska-Sut prosi Dłużniewskiego o wyjaśnienia i sugeruje ustawkę
W sobotę 29 listopada o godzinie 8:55 Krzyszkowska-Sut odpowiedziała Dłużniewskiemu i do wiadomości Jó-Ju News następująco:
„Szanowny Panie,
dziękuję za wiadomość, jednak czuję się w obowiązku odnieść do kilku nieścisłości i manipulacyjnych sformułowań zawartych w Pana odpowiedzi.
Po pierwsze — zasady współpracy i elementarna kultura organizowania spotkań.
Zanim cokolwiek ogłasza się publicznie, zwłaszcza gdy dotyczy to dwóch stron, należy ustalić termin, formułę oraz zakres wydarzenia. To absolutna podstawa kultury debat i spotkań publicznych. Niestety, z przykrością obserwuję, że po raz kolejny ogłasza Pan inicjatywę, nie konsultując jej wcześniej ani ze mną, ani z pozostałymi zainteresowanymi. Wbrew temu, co napisał Pan w swojej wiadomości, nie była to żadna »naturalna kontynuacja”, lecz Pana jednostronna decyzja narzucona innym.
Po drugie — narracja o „»spokojnym, otwartym spotkaniu« ma się nijak do Pańskich działań.
W swoim mailu używa Pan bardzo wygładzonych, sztucznie brzmiących sformułowań, jednak realne działania wyglądają zupełnie inaczej. Trudno mówić o »otwartości i współpracy«, jeśli jednocześnie Pana kandydat składa na mnie skargi do gminy, a Pan sam publicznie insynuuje brak chęci dialogu z mojej strony. Czy tak ma wyglądać »przejrzysta i uczciwa« kampania?
Po trzecie — ingerowanie w mój sposób prowadzenia profilu jest niedopuszczalne.
Fanpage radnych nie są obowiązkowe i każdy ma prawo prowadzić go zgodnie ze swoimi zasadami, tak jak każdy prowadzi kampanię w preferowany przez siebie sposób. Pana próba narzucenia mi, kogo powinnam odblokować i w jaki sposób mam moderować komentarze, jest nie tylko nieuprawniona, ale także niebezpieczna.
Osoby, które zostały zablokowane na moim profilu, nie znalazły się tam przypadkiem — były to decyzje podjęte wobec hejtu, manipulacji treściami i świadomego wprowadzania dezinformacji. Nie zamierzam umożliwiać powrotu takich zachowań.
Po czwarte — forma online jest formą włączającą.
Od 2014 roku odbyłam ogromną liczbę spotkań z mieszkańcami — zarówno tych na żywo, jak i tych w formule online. Praktyka pokazuje, że transmisje live są często bardziej dostępne dla osób, które z różnych powodów nie są w stanie uczestniczyć w spotkaniach stacjonarnych. Nie wiem, czego miałby się Pan obawiać, skoro to właśnie tam mieszkańcy mają pełną możliwość zadawania pytań.
Po piąte — proszę o wyjaśnienie, dlaczego do korespondencji został włączony Pan Rostkowski.
Nie był wcześniej stroną rozmowy, a jednak został Pan przez Pana dołączony. To wygląda co najmniej nieprofesjonalnie, a w kontekście pozostałych działań — sprawia wrażenie ustawki. Jeżeli są jakieś powody, dla których zdecydował się Pan wprowadzić kolejną osobę do prywatnej korespondencji, bardzo proszę je jasno przedstawić.
Na koniec — oczekuję wzajemnego szacunku i przejrzystości.
Z mojej strony nie ma żadnych przeszkód, aby rozmawiać z mieszkańcami w formule, która jest dla nich najbardziej dostępna. Jednak aby takie spotkania miały sens, muszą być organizowane w sposób uzgodniony, a nie narzucony. Muszą opierać się na wzajemnym szacunku — nie na stawianiu jednostronnych warunków czy wykorzystywaniu komunikacji do budowania politycznej narracji.
Z poważaniem
Katarzyna Krzyszkowska-Sut
Radna Rady Miejskiej w Piasecznie
Sołtyska Józefosławia”.
5. Dłużniewski odpowiada Krzyszkowskiej-Sut na pytanie o powody
Jeszcze w sobotę, o godzinie 11:31, Dłużniewski odpisał Krzyszkowskiej-Sut i nam do wiadomości:
„Pani Sołtys, moja intencja była normalna rozmowa na ziomingu, bo taka jest idea tych spotkań. Nic więcej. Na spotkania te zawsze Wszyscy mają zaproszenie czy to najbliższy czy kolejny następny. Dla mnie każda forma otwartej rozmowy ze wszystkimi mieszkańcami jest akceptowalna.
Pozdrawiam,
Maciej Dłużniewski”.
Wybory w sołectwie Józefosław są zaplanowane na niedzielę 7 grudnia w Szkole Podstawowej im. Janusza Korczaka w Józefosławiu.
Redakcja Jó-Ju News
● AKTUALIZACJA: Powyższy artykuł ukazał się dzisiaj (29 listopada 2025) o godzinie 3:10. Pierwotnie nosił tytuł „Dłużniewski i Krzyszkowska-Sut blisko porozumienia! Uzgadniają szczegóły, aby mieszkańcy mogli wybrać jak najlepiej” i zaczynał się od słów „Maciej Dłużniewski i Katarzyna Krzyszkowska-Sut są blisko porozumienia w sprawie wspólnego występu w programie na żywo (live), który miałby poprzedzić wybory w sołectwie Józefosław”. Rano, po otrzymaniu czwartej części korespondencji i dodaniu jej do artykułu, zmieniliśmy tytuł i początek artykułu – jak wyżej. Aktualizacja została opublikowana o godzinie 9:20.
● AKTUALIZACJA numer 2 nastąpiła o godzinie 18:30 poprzez dodanie piątej wiadomości i ponumerowanie poszczegółnych części korespondencji.
Postępowania żadnej ze stron na obecnym etapie jako redakcja nie komentujemy.
Zdjęcia czołówkowe pochodzą z archiwum radnego Macieja Dłużniewskiego i profilu radnej Katarzyny Krzyszkowskiej-Sut
CZYTAJ TEŻ: Czy firma Panorama zdąży zbudować boiska w Józefosławiu i Piasecznie w ustalonym terminie?


Dziękujemy Wam za wsparcie
Portal Jó-Ju News powstał i zaczął się rozwijać również dzięki pomocy osób prywatnych. Tych, które dostrzegły problemy młodszych i starszych mieszkańców Józefosławia, Julianowa i okolicy. Dziękujemy wszystkim, którzy nam zaufali i wsparli nas lub nadal wspierają.
Dotychczas na nasze największe podziękowania najbardziej zasłużyli Szanowni Państwo: Jarosław Jankowski, Magdalena Bober-Jankowska, Michał Płotka, Edyta Czapla, Natalia Majewska, Monika Bartkowska i Dariusz Ankiewicz.
Jeżeli Ty też doceniasz naszą pracę i starania o poprawę jakości życia mieszkańców naszej okolicy, bezpieczeństwa dzieci, młodzieży i zwiększenie ich szans na prawidłowy rozwój – możesz dołączyć do grona wspierających rozwój naszego portalu. Można to zrobić pisząc na adres jojunews.kontakt@gmail.com lub zostając naszym patronem po kliknięciu w powyższy baner lub bezpośrednio w hasło „Mieszkasz tutaj, musisz wiedzieć”. ●





