– Jeśli zastosowanie kontenerów mogłoby poprawić trudną sytuację dzieci, taki wariant trzeba poważnie rozważyć – mówi Andrzej Sochocki, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka w Józefosławiu. W ten sposób odpowiada na pytania i pomysły rodziców skarżących się na skutki przeludnienia szkoły: naukę do godziny 17:25 lub 18:15, kolizje lekcji z zajęciami pozalekcyjnymi, bardzo poważne trudności lub brak możliwości kontynuowania dziecięcych pasji i realne ryzyko utraty szans życiowych dzieci.

Feliks Bentkowski: Przełom w „Korczaku” jest możliwy! Jest reakcja władz gminy na płacz uczniów i oburzenie rodziców
Jó-Ju News: – Zakładamy, że zgadzamy się co do tego, że najważniejsze jest dobro dzieci, przynajmniej powinno być w rodzinach oraz różnych placówkach dla dzieci, czyli również w szkołach. Czy rzeczywiście się zgadzamy?
Andrzej Sochocki: – Tak, oczywiście, zgadzamy się z tym.
– Czyli zgadzamy się również co do tego, że w sytuacji niekorzystnej lub niebezpiecznej dla dzieci dorośli powinni zrobić, co mogą, aby pomóc w rozwiązaniu problemu z pożytkiem dla dzieci?
– Zgadzamy się.
Dyrektor „Korczaka”: – Jesteśmy w stanie ten parking „poświęcić” dla kontenerów
– Czy w takim razie zgadza się Pan na to, aby parking dla nauczycieli przenieść na drugą stronę ulicy Kameralnej lub na parking udostępniony mieszkańcom przez firmę Vantiva, aby na terenie obecnego parkingu przy szkole, której jest Pan dyrektorem, można było postawić sale lekcyjne w kontenerach lub sale modułowe? Ze środowego spotkania wiceburmistrz Hanny Kułakowskiej-Michalak oraz sołtyski Józefosławia i radnej gminy Katarzyny Krzyszkowskiej Sut z ekspertami oraz z wizji lokalnej wynika, że tuż przy szkole można byłoby w krótkim czasie postawić nawet pięć pomieszczeń lekcyjnych, w których każdego dnia w godzinach od 8 do 16:35 mogłoby się odbyć 45 lekcji. Dzięki temu mógłby skończyć się koszmar z lekcjami zaczynającymi się o 7:10 i trwającymi do 18:15…
– Po pierwsze, o godzinie 7.10 zaczynają się zajęcia, które są zajęciami nieobowiązkowymi w ramach ramowego planu nauczania. Tak więc zajęcia obowiązkowe zaczynają się u nas standardowo o godzinie 8. Zmiana planu, która została wykonana, spowodowała, że wprawdzie kilka oddziałów dziennie kończy zajęcia o godzinie 18:15, ale to nie jest standard w każdej klasie. To są sytuacje, które dotyczą generalnie mniejszości.
Jeśli chodzi o kwestie kontenerów, to jeżeli okazałoby się, że jest to kwestia na tyle szybka, że dałoby się to uczynić zanim zostanie oddana szkoła w Julianowie, to oczywiście jesteśmy w stanie ten parking „poświęcić” dla kontenerów.
„Lekcje do 17:25 są standardem w wielu klasach młodszych”
– Według informacji nieoficjalnych, w których posiadaniu są już władze gminy Piaseczno, postawienie tymczasowych sal w kontenerach na terenie obecnego parkingu dla nauczycieli byłoby możliwe w ciągu od kilku tygodni do maksymalnie kilku miesięcy. To mogłoby oznaczać, że do czasu oddania do użytku szkoły podstawowej w Julianowie, czyli być może nawet do roku 2028, nauczyciele z „Korczaka” mogliby korzystać z parkingu, który mieszkańcom udostępniła firma Vantiva, lub z nowego parkingu, który wkrótce ma powstać przy rondzie, tuż przy szkole, po drugiej stronie ulicy Kameralnej. Dzięki takim rozwiązaniom żadna klasa nie kończyłaby lekcji o 18:15 i żadna klasa albo przynajmniej ogromna większość klas nie kończyłaby nauki o 17:25. Nauka o tej porze też jest dużym problemem dla wielu klas.
– Tak, wiem, lekcje od 16:40 do 17:25 są standardem w wielu klasach młodszych.
„Taki wariant trzeba poważnie rozważyć”
– Czyli jest Pan za rozwiązaniem problemu poprzez przeniesienie parkingu dla nauczycieli i postawienie przy szkole tymczasowych sal w kontenerach?
– Jeżeli mówimy o kwestii kontenerów w celu prowadzenia zajęć lekcyjnych, żeby skrócić dzieciom dzień szkolny, żeby nie musiały chodzić na lekcje o tak późnych porach i żeby mogły uczestniczyć w różnych zajęciach pozalekcyjnych, to oczywiście jestem za.
Mam natomiast pewne wątpliwości. Nigdy nie byłem w szkole z kontenerów czy w salach modułowych, w których organizuje się zajęcia lekcyjne. Kontenery kojarzą mi się z budową i z biurami inżynierów na budowie. Gdybyśmy mieli zdecydować się na takie rozwiązanie, to chciałbym, żeby w kontenerach czy salach modułowych były zapewnione odpowiednie warunki do prowadzenia lekcji, żeby były sanitariaty, wentylacja, ogrzewanie i to wszystko, co do nauki jest potrzebne. Nie chciałbym, żeby dzieci musiały wychodzić z sal w kontenerach i chodzić po terenie szkoły, żeby skorzystać z toalety w głównym budynku szkolnym. Jeżeli budując salę z kontenerów czy stawiając sale modułowe można to uwzględnić, to jestem otwarty na rozmowy. Jeśli zastosowanie kontenerów mogłoby poprawić trudną sytuację dzieci, taki wariant trzeba poważnie rozważyć.
„Dobro dzieci przedkładam ponad kwestię parkingu”
– Zaczęliśmy tę rozmowę z Panem w taki sposób, ponieważ słyszeliśmy obawy, że nie zgodzi się Pan pozbawić nauczycieli parkingu tuż przy szkole, żeby w trudnej sytuacji kadrowej szkoły nie pogarszać sytuacji nauczycieli. Dla wielu z nich parking blisko szkoły jest lub może być ważny.
– Dobro dzieci przedkładam ponad kwestię parkingu. Co do nauczycieli: mam duże obawy, że jeżeli nauczyciel ma do wyboru pracować w innej szkole do godziny 14 czy 15 albo u nas do godziny 18:15, to wybierze pracę kończącą się o wcześniejszej porze. Wobec tego „poświęcenie” parkingu tuż przy szkole dla postawienia dodatkowych sal lekcyjnych mogłoby być korzystne zarówno dla dzieci i ich rodzin, jak i dla nauczycieli, czyli również ogólnie dla całej szkoły.
Mam jednak takie spostrzeżenie, że o tej kwestii – lekcji w tymczasowych salach modułowych – można było pomyśleć pięć-siedem lat temu. Już wtedy było wiadomo, że nasza szkoła będzie przeludniona i coraz bardziej ciasna. W tym momencie, ze względu na realnie bliską perspektywę otwarcia szkoły w Julianowie, mam wątpliwość, czy to rozwiązanie jest ekonomicznie uzasadnione na około 2 lata funkcjonowania.
– Wtedy chyba nikt nie chciał proponować mieszkańcom edukacji dzieci w kontenerach. Wszyscy czekali na budowę szkoły w Julianowie. Teraz pomysł wyszedł od mieszkańców przerażonych sytuacją dzieci, więc łatwiej o porozumienie w sprawie edukacji w kontenerach.
– Cztery lata temu mówiłem, że za trzy lata będzie jedno „tąpnięcie”, a za cztery lata będzie już takie „dobicie”, po czym nastąpi stabilizacja. Według moich danych za rok w skali całej szkoły liczba klas zwiększy się o jeden oddział (oddział dwujęzyczny tworzony na poziomie kl. VII), czyli będą to 92 oddziały w skali całej szkoły, po czym ta liczba będzie stała.
Za rok podobnie, chyba że niektórzy I-klasiści trafią do „Piątki”
– Dostaliśmy od rodziców prośbę, żeby Pana zapytać, czy kandydatów do pierwszych klas mieszkających na pograniczu rejonów można kierowanać do innych szkół w gminie Piaseczno, w których odczuwalny jest niż demograficzny, a nie przyjmować do „Korczaka”, w którym odczuwalna jest przede wszystkim rosnąca liczba nowych osiedli?
– To jest bardzo dobry pomysł, wówczas takie klasy mogłyby w przyszłości w całości przejść do szkoły w Julianowie i tam kontynuować naukę. Jedyną szkołą, która ma jakieś luzy, jest „Piątka”, czyli Szkoła Podstawowa nr 5 im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego w Piasecznie. Tylko ona nie jest przeludniona. Szkoła Podstawowa im. księdza Jana Twardowskiego w Chylicach podobnie jak my pęka w szwach, tylko w mniejszej skali.
Rozmawiał Rafał Rostkowski
● WIĘCEJ O SYTUACJI DZIECI W „KORCZAKU”:
Sytuacja w „Korczaku” jeszcze gorsza. 91 klas i ponad 2100 uczniów!
„Dramat dzieci z »Korczaka«. Płaczą przez plan lekcji, bo wiedzą, co on oznacza”
● OBEJRZYJ: „To nie sprzyja edukacji. To są dramaty dziecięce i rodzinne”
● WIĘCEJ O NAUCE W KONTENERACH:
„82… 88… 91 oddziałów w szkole w Józefosławiu. Czas na kontenery?”
„Dzieciom z »Korczaka« można ulżyć szybciej! Egzaminy nie poczekają do roku 2028…”
Feliks Bentkowski: Lekcje w kontenerach to plan B — na teraz, nie na zawsze
Przełom w „Korczaku” jest możliwy! Jest reakcja władz gminy na płacz uczniów i oburzenie rodziców

Dziękujemy Wam za wsparcie
Portal Jó-Ju News powstał i zaczął się rozwijać również dzięki pomocy osób prywatnych, które dostrzegły problemy młodszych i starszych mieszkańców Józefosławia, Julianowa i okolicy. Dziękujemy wszystkim, którzy nam zaufali i wsparli nas lub nadal wspierają.
Dotychczas na nasze największe podziękowania najbardziej zasłużyli Szanowni Państwo: Jarosław Jankowski, Magdalena Bober-Jankowska, Michał Płotka, Edyta Czapla, Natalia Majewska, Monika Bartkowska i Dariusz Ankiewicz.
Jeżeli Ty też doceniasz naszą pracę i starania o poprawę jakości życia mieszkańców naszej okolicy, bezpieczeństwa dzieci, młodzieży i zwiększenie ich szans na prawidłowy rozwój – możesz dołączyć do grona wspierających rozwój naszego portalu pisząc na adres jojunews.kontakt@gmail.com lub zostając naszym patronem po kliknięciu w powyższy baner lub bezpośrednio w hasło „Mieszkasz tutaj, musisz wiedzieć”. ●





