– Nie kłóćmy się. Pomagajmy. Wspierajmy nasze pomysły, inicjatywy społeczne, lokalne biznesy. Uśmiechnijmy się do siebie – mówi Ilona Ośko, od wielu lat organizatorka corocznego Kiermaszu Świątecznego w Józefosławiu. Najbliższy odbędzie się już w najbliższą niedzielę 14 grudnia w godzinach 11-17 na placu przy ulicy Cyraneczki i Klubie Kultury.
– Nie lubię krytykować, bo wiem, że rzadko kiedy ludzie działają z zamiarem wyrządzenia komuś krzywdy. Ale jeśli są dni, kiedy moje różowe okulary trochę matowieją… to dotyczy to przede wszystkim braku szkół w naszej okolicy
Jó-Ju News: – Co podoba się Pani w Józefosławiu lub Julianowie czy okolicy najbardziej? Z czego możemy być tutaj najbardziej zadowoleni? Co najbardziej zasługuje na docenienie?
Ilona Ośko: – Wprowadziłam się do „Józka” 20 lat temu. Pamiętam, jak w poczytnej gazecie znalazłam ogłoszenie o sprzedaży mieszkań w tej okolicy — cena była wtedy naprawdę atrakcyjna. Za to mój mąż złapał się za głowę i powiedział, że tam to już wrony zawracają i on nawet nie jedzie oglądać…
Postawiłam jednak na swoim. Przytargałam szanownego małżonka na ten „koniec świata” (mieszkaliśmy wtedy na Mokotowie) — i totalnie przepadłam. Po prawej kapusta, po lewej buraki i marchewka, za bramą kury… sielanka.
Decyzja zapadła: kupujemy!
I to była najlepsza decyzja w naszym życiu.
CZYTAJ TEŻ: Tęsknicie za Warszawą? Można tam wracać w 18 minut za zaledwie 99 groszy!
Atmosfera Józefosławia, serdeczność ludzi, którymi się otaczaliśmy i nadal otaczamy, wsparcie, jakie otrzymałam od sąsiadów — dziś mogę powiedzieć: od przyjaciół — sprawiły, że Józefosław bardzo szybko zaczęłam nazywać domem.
I choć kapusty, buraków i marchewki za płotem już nie ma, to nadal czuję się tu wyjątkowo. Mam to szczęście, że na swojej drodze spotykam naprawdę wartościowych ludzi — mieszkańców Józefosławia i Julianowa. To oni sprawiają, że tak dobrze się tu czujemy, a samoloty nad głową wcale nie są takie głośne.
Przez wszystkie te lata działałam społecznie z naprawdę cudownymi osobami — czy to w Radzie Rodziców, czy w Radzie Sołeckiej. I wiem jedno: najcenniejsze jest dla mnie to, kim się tutaj otaczam.
To sąsiedzi, przyjaciele, znajomi sprawiają, że nadal chcę tutaj być.
– Co nie podoba się Pani w Józefosławiu lub Julianowie czy okolicy najbardziej? Z czego możemy być tutaj najbardziej niezadowoleni? Co najbardziej zasługuje na krytykę?
– Po pandemii bardzo zmienił się cały nasz świat. Nie tylko ten józefosławski, ale to właśnie do niego najbardziej chcę się odnieść. Czasami wydaje mi się, że za bardzo lubimy istnieć w social mediach. Codziennie w naszej facebookowej przestrzeni pojawia się kilkadziesiąt postów. Boli mnie, kiedy widzę, jak wzajemnie się krytykujemy, a czasami wręcz kłócimy.
Myślę, że realne działania mają zdecydowanie większy sens, a słowo pisane potrafi nieraz bardzo zranić.
Dlatego takie małe przesłanie ode mnie: wspierajmy się lokalnie.
Nie kłóćmy się — pomagajmy. Wspierajmy nasze pomysły, inicjatywy społeczne, lokalne biznesy. Uśmiechnijmy się do siebie.
CZYTAJ TEŻ: Myślimy już o Gwiazdce i prezentach, ale dla bliskich najbardziej chcielibyśmy zdrowia i bezpieczeństwa
Wiem — betonoza, wiem — kolejne rozkopane ulice.
Mnie też to męczy, bo też tu mieszkam. Ale robię, ile mogę, by mimo wszystko przetrwać ten trudny czas i dostrzegać plusy — a ich również jest mnóstwo.
Pomyślicie Państwo: „wariatka”, ale wolę tak, niż wylewać żal i widzieć jedynie minusy.
Tam, gdzie widzę zupełny bezsens sytuacji — działam.
Ale kiedy wiem, że trzeba zaczekać na lepsze i znieść trudny moment oczekiwania na zmianę, bo ta zmiana ostatecznie będzie dobra — czekam.
I z każdym dniem jestem o krok bliżej.
Nie lubię krytykować, bo wiem, że rzadko kiedy ludzie działają z zamiarem wyrządzenia komuś krzywdy. Ale jeśli są dni, kiedy moje różowe okulary trochę matowieją… to dotyczy to przede wszystkim braku szkół w naszej okolicy.
CZYTAJ TEŻ: Szkoły średnie w Jó-Ju? Starosta Ewa Lubianiec proponuje burzę mózgów
Mam dzieci w różnym wieku. Dwójka skończyła już szkołę podstawową i był to dla nas trudny czas. Mimo ogromnego wysiłku, by szkoła funkcjonowała jak najlepiej, zmianowość i ciągły hałas były dla wrażliwych dzieci naprawdę obciążające. Mierzyłam się z tym przez kilka lat, obserwując swoje starsze pociechy — i widziałam, jak ten system je „łamie”.
Brak nowej szkoły podstawowej i opieszałość władz w tej sprawie uważam za ogromną porażkę i niewybaczalny błąd Gminy.
– Czego w naszej okolicy potrzebujemy najbardziej? Co jest potrzebne najpilniej? Co trzeba zrobić, żeby to się stało?
– Zdecydowanie: szkół. Żłobków. Przedszkoli. Lepszej komunikacji z Warszawą.
To powinny być nasze priorytety. Do tego dochodzi problem miejsc parkingowych — to niesłychane, że praktycznie nie mamy ogólnodostępnych parkingów. Ważne jest także nasze bezpieczeństwo, bo wciąż borykamy się z włamaniami, szczególnie do domów jednorodzinnych.
To są kluczowe obszary, które niestety u nas nie działają tak, jak powinny.
CZYTAJ TEŻ: Starosta piaseczyński Ewa Lubianiec twierdzi, że w sprawie braku szkół w Jó-Ju mieszkańcy do niej nie przychodzą…
A jeśli chodzi o marzenia o zatrzymaniu dalszego rozwoju deweloperki… cóż, na ten moment możemy chyba tylko marzyć.
A tymczasem… zapraszam Państwa na kiermasz świąteczny i wspólne odpalenie choinki
Organizuję go już po raz piąty i mam ogromną nadzieję, że przynosi Państwu tyle samo radości i przyjemności co mi
Do zobaczenia!
CZYTAJ TEŻ: Ilona Ośko zaprasza na Kiermasz Świąteczny 2025 Józefosław i Julianów
„9 PYTAŃ DO…”
„9 pytań do…” to cykl publikacji portalu „Jó-Ju News”, w którym każdemu rozmówcy czy rozmówczyni zadajemy trzy segmenty pytań po trzy pytania na raz:
1. Co podoba się Panu/Pani w Józefosławiu lub Julianowie czy okolicy najbardziej? Z czego możemy być tutaj najbardziej zadowoleni? Co najbardziej zasługuje na docenienie?
2. Co nie podoba się Panu/Pani w Józefosławiu lub Julianowie czy okolicy najbardziej? Z czego możemy być tutaj najbardziej niezadowoleni? Co najbardziej zasługuje na krytykę?
3. Czego w naszej okolicy potrzebujemy najbardziej? Co jest potrzebne najpilniej? Co trzeba zrobić, żeby to się stało?
Rozmówcy mają pełną swobodę wypowiedzi. W tym cyklu nie dopytujemy, nie dociekamy, nie drążymy. Dodatkowe pytanie czy pytania zadajemy tylko wyjątkowo – gdy czegoś brakuje nam w odpowiedzi na postawione pytania albo uważamy, że odpowiedź warto uzupełnić.





Dziękujemy Wam za wsparcie
Portal Jó-Ju News powstał i zaczął się rozwijać również dzięki pomocy osób prywatnych. Tych, które dostrzegły problemy młodszych i starszych mieszkańców Józefosławia, Julianowa i okolicy. Dziękujemy wszystkim, którzy nam zaufali i wsparli nas lub nadal wspierają.
Dotychczas na nasze największe podziękowania najbardziej zasłużyli Szanowni Państwo: Jarosław Jankowski, Magdalena Bober-Jankowska, Michał Płotka, Edyta Czapla, Natalia Majewska, Monika Bartkowska i Dariusz Ankiewicz.
Jeżeli Ty też doceniasz naszą pracę i starania o poprawę jakości życia mieszkańców naszej okolicy, bezpieczeństwa dzieci, młodzieży i zwiększenie ich szans na prawidłowy rozwój – możesz dołączyć do grona wspierających rozwój naszego portalu. Wystarczy napisać na adres jojunews.kontakt@gmail.com lub zostać naszym patronem po kliknięciu w powyższy baner lub bezpośrednio w hasło „Mieszkasz tutaj, musisz wiedzieć”. ●





